WROTA POWIATU PLESZEWSKIEGO - Oficjalny serwis ziemi pleszewskiej
Powrót do strony głównejDodaj do ulubionychUstaw jako startowąSerwis VideoPowiat na FacebookDrukuj tą stronęKontaktKliknij aby powrócić do stylu domyślnegoKliknij aby włączyć styl strony dla osób niedowidzących

Rejs po Zatoce Gdańskiej. Projekt Kurs na Horn!

Grupa młodzieży z Pleszewa w nocy 22 maja 2017r. wyruszyła autobusem w kierunku Gdyni. Tam czekało na nią 5 jachtów, a wśród nich sy SOLANUS - solidny stalowy i bardzo dzielny kecz, który wsławił wieloma rejsami w Arktyce. Jego największym osiągnięciem był rejs wokół obu Ameryk, z Bałtyku przez pokonanie wśród lodów Arktyki i przejścia północno-wschodniego, wokół przylądka Horn, a następnie powrót do Polski. Kecz to jacht o dwóch masztach, z których tylny jest niższy i umieszczony przed sterem.

Życie na jachcie rządzi się swoimi prawami. Po spotkaniu z kapitanami i przydziale załóg na jachty oraz podziale na wachty młodzież wyruszyła po prowiant na zakupy. Dwa dni to niewiele ale jeść trzeba a w załodze każdy ma swoje obowiązki.

Pierwszy dzień młodzież poza żeglowaniem, odwiedziła liczne atrakcje Gdyni. Najważniejsze z nich to Marina Gdynia port jachtowy gdzie odbywają się liczne regaty oraz Akwarium Gdyńskie – w którym można sporo dowiedzieć się o ekosystemie Bałtyku i podziwiać najpiękniejsze ryby świata i inne stworzenia. Króluje wśród nich bawiąca się klockami wielka ośmiornica, a wrażenie na odwiedzających zawsze robią węgorz elektryczny, upiorne mureny, piranie, czy płaszczki. Młodzież zwiedziła równie Dar Pomorza - Białą Fregatę - piękny trzymasztowy żaglowiec szkoleniowy, na którym do lat 80-tych pływali studenci Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni. Dzisiaj jednostka jest pływającym muzeum, oddziałem Narodowego Muzeum Morskiego oraz siedzibą Bractwa Kaphornowców.

Spacerując gdyńskim nabrzeżami można zobaczyć - „Dyrygenta fal” („Marzyciela”) - pomnik przedstawiający postać chłopca, który trzyma w ręku batutę.

   

Po obiedzie i zasztauowaniu na jachtach mała flotylla jachtów wypłynęła w kierunku Gdańska. Prace przy budowie kładki przegradzającej Motławę nie pozwoliły dopłynąć do mariny w samym centrum pięknej gdańskiej starówki ale na młodzieży duże wrażenie zrobiły widziane z niskiego pokładu jachtu potężne zacumowane statki, twierdza Wisłoujście oraz stadion piłkarski. Zgodnie z tradycją przez pomnikiem obrońców Westerplatte załogi oddały salut banderą a następnie wzięły kurs na Hel gdzie dotarli wieczorem.

Kolejny dzień rozpoczął się od śniadania. Wachta kambuzowa miała co robić przygotowując śniadanie dla siedmio i ośmioosobowych załóg a jajecznicy nie mogło zabraknąć. Po śniadaniu porządki i spacer do Muzeum Obrony Wybrzeża. Hel najbardziej wsławił się 32 dniami obrony w 1939 roku - poddał się dopiero 2 października, gdy jasne było, że dalsza obrona jest beznadziejna. W mieście i okolicach powstały setki różnego rodzaju umocnień, baterii dział czy innych stanowisk wojennych. Pierwsze umocnienia z betonu i stali powstały już w latach 20 tych XX wieku. W 1936 roku  utworzono „Rejon Umocniony Hel”, którego rozbudowa trwała do 1974 roku. Aby zachować ten wojskowy charakter miasta powstało w 2006 roku Muzeum Obrony Wybrzeża, powołane przez Stowarzyszenie „Przyjaciele Helu”. Muzeum nosi imię komandora Zbigniewa Przybyszewskiego, bohaterskiego obrońcy Helu, który został stracony niewinnie w 1952 roku, w wyniku sfingowanego procesu przed stalinowskim sądem wojskowym.
     
Czas mija szybko i pora wracać do Gdyni, a potem autobusem do Pleszewa. W rejsie pogoda dopisała, chociaż mogło być trochę więcej wiatru. Młodzież mogła popróbować swoich sił jako załoga, pracując przy linach lub sterując jachtem. Przed nimi kolejne etapy konkursu, które przygotowuje dla nich Bractwo. Nagrodą dla najlepszych jest udział w tygodniowym rejsie po Bałtyku. Cel rejsu jest tajemnicą Bractwa. W ubiegłym roku był to rejs na Bornhom. To już duża i ciekawa wyprawa.

Ale żeglarską przygodę można kontynuować nie tylko na morzu. Wielkopolska ma wiele wspaniałych jezior, szlaków czekających na odkrycie wśród nich Wielka Pętla Wielkopolski, obejmującą Wartę, Noteć oraz kanały i jeziora Konińskie. Nie można również zapominać o Gołuchowie, gdzie swoją przystań ma pleszewski Klub Sportów Wodnych VEGA i gdzie na młodzież czekają łodzie żaglowe, gdzie można żeglować i podnosić swoje  umiejętności żeglarskie.    

Witold Ruciński
Klub Sportów Wodnych VEGA